kwa

Archiwum dla Wrzesień 2010

wpis techniczny

Skomentuj »

Pani Gruba okazuje się być znacznie bardziej twarda aniżeli Pan Żul. Mimo oczywistego znojnego wysiłku podczas unoszenia nóg w górę, czy obracania się z leżenia na plecach na bok, przychodzi nadal, zaciska zęby i stara się nie pojękiwać. Szacunek i respekt. Trzymam za babkę kciuki. Natomiast wymiękł Pan Żul, facet w tzw. sile wieku: 35-45, oldskulowe tatuaże, niekompletne zęby, z gadki chamuś cwanuś. Zbudowany poprawnie. A pęka co chwilę, jęczy, stęka i skarży się. Ja nie ćwiczę nigdy, a z tymi ćwiczeniami radzę sobie z palcem w nosie, więc nie wiem, co z tym Panem Żulem. Dziś, po trzech dniach ćwiczeń, czuję jednak lekkie zakwasy między łopatkami oraz tu i ówdzie.

Poprawny obiad z osobiście poszatkowaną czerwoną kapustą i ogórkami kiszonymi, brukselką. Na kolację dwa jaja na twardo i surówka z cykorii z cytryną. I od razu lepiej: kilo lżejsza.

Badam bąble na brzuchu kota. Jeden wyraźnie większy mimo dwóch zastrzyków, które powinny spowodować zmniejszenie. Kiedy przypomnę sobie kota po kastracji, jak strasznie się męczył w zerowej dobie, jak starał się codzić na sztywnych, kołkowatych łapach, jak uporczywie pełzł do kuwety, biedaczysko, z tym potwornie ciążącym łebkiem, jak przewracał się właśnie fikając dramatycznego koziołka przez główkę, więc to wszystko sprawia, że z przerażeniem myślę o nieuchronnej, jak mi się zdaje, kolejnej operacji. Bo ten zwierz to jest skarb.

Myślę o dwóch obrazach Metsu: Czytająca list oraz Piszący list. Najpełniej czytelne w parze. Oto w blasku chłodnego, zimowego słońca młoda, elegancko ubrana kobieta czyta list, który przed chwilą przyniosła jej służąca. Ta w ręce opartej o kubełek trzyma jeszcze kopertę listu. Drugą dłonią unosi kotarę zasłaniającą obraz wzburzonego morza. Taka też jest atmosfera w pokoju. List bez wątpienia jest miłosny i mówi o uczuciach, jakimi Piszący list, młodzieniec olśniewającej urody, darzy Czytającą. Burzliwość uczuć oraz niebezpieczeństwo, jakim jest miłość to właśnie ta morska burza kołysząca i pochłaniająca okręty. Warto zauważyć, że można mieć wątpliwości co do szczerości uczuć młodzieńca: w jego pokoju wisi obraz przedstawiający scenę myśliwską.

Written by kwadryga

Wrzesień 9, 2010 at 6:54 am

Napisane w Uncategorized

roboczy

Skomentuj »

złuszczył mi się lakier na paznokciach. kłuje w oczy biel spod ciemnobordowej emalii. złota myśl: życie takie właśnie jest – nie dość,  że pomalowane niestarannie, to odpryskują kawałki i zawsze blada dupa wylezie na wierzch, choćbyś nie wiem jak bardzo naciągał kołdrę. dziś będę lakierem tym, życiem tym pozłuszczanym epatować m.in. grupę gimnastyczną na rehabilitacji.
zamiast brać się z życiem za bary i dawać mu kopa w dupę, bredzę myślą po niewykorzystanych okazjach i planuję helołin. struganie dyni, irlandzką whisky, zestaw horrorów, pieczenie ciastek. zadowalam się erzatsami. za chwilę Katowice i wszystkie wytłumiane lęki, którym każę się zamknąć i iść precz. zamiast skupiać się na meritum, także i tu znajduję azyle: diamentowy ornament na spodku, włóczenie się preweciarskimi przedmieściami, czy zachwycanie nad tym, że inaczej, niż w Suczym Mieście, są tu co krok piekarnie, warzywniaki i drobne usługi. biedniutkie, ale jednak. epatuję się Jadwiżankami, ich charyzmatem, czyściutkim klasztorem i jabłonkami, które siostra ekonomka sadziła kilkadziesiąt lat temu, albo światłami z witraży w neogotyckim kościele. taki cwaniak, jak ja, potrafi wszędzie i zawsze oddalić od siebie ten bagaż i oddać się quasi-hedonistycznym rozrywkom. zamiast zajmować się bąblami w brzuchu jednego i drugiego przyjaciela. te bąble, ta przyszłość, ta odrzucana przyszłość, te niebezpieczeństwa, ta groza. przyszłość będzie w przyszłości – mówię, i jest to moje życiowe credo dekownika, cwaniaka, który podczepia się pod najbliższy wózek i toczy razem z nim.
oglądam film o siostrach Bronte z przecudowną Isabel Adjani (niech ktoś zastrzeli czas). nieustannie myślę – znów – o zaprzepaszczonych możliwościach.

Written by kwadryga

Wrzesień 8, 2010 at 9:38 am

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.